W różowym mi do twarzy

Uwielbiam spacery po lesie w Zabrzu :)

w ogóle jest tam fajnie bo nawet poranny spacer taki na szybko to wejście w las i galopy w liściochach!

 

 

 

Kolejna rzecz, dlaczego w Zabrzu jest tak fajnie, to fajne człowieki :)
Pani robiła sesję Justynce no i oczywiście ja też robiłem za modela, a co!

 

 

Heban, coś ostatnio też w różu chodziłeś :)
Mnie odziano w różowo-fioletowy szal. Całkiem ładnie się na mnie prezentował.

 

Balerina:

 

 

Oczywistością jest że jak las to i kijaszki do ogryzania…

 

… i trawka do skubnięcia :)

I portrecik z Justynką :)

  • Piękne fotki :)
    Ale ja chciałam zapytać o szelki, czy ten pasek pod brzuchem nie obciera Fado? Na brzuchu i pod pachami? Bo Czarę obierał bardzo, a widzę, że Fado też ma blisko pach pasek i się zastanawiam, czy to ona tylko taka „delikatesowa” czy nie :)

    • czasami jak się Fadzio wykręci to mu szelki pod pachy podchodzą ale nic go nie obciera i w żaden sposób nie czuje dyskomfortu

    • Rozumiem. W takim razie to Czara coś ma zbyt delikatną tą skórę.. Nawet przy cieńszych paskach szelek często jest obtarta :(

  • Który to las w zabrzu? Ten przy powstańców czy coś zupełnie innego? :))

    • to jest ten sam co przy Powstańców, ale my wchodzimy od strony os. Janek :)

  • Różowy to zdecydowanie Wasz kolor, pięknie :)
    Poziom psiego zadowolenia level Master :)
    xoxo

  • u nas też raczej pustki w lasach :)
    Ale Fado, różowy faktycznie pasuje Ci do paszczaka :)

  • ależ wy blisko mieszkacie ! gdybym miala autko to bym ie wybrala z wami na spacerek ! :D

    • my mieszkamy w Wawie, a do Zabrza do rodziców pani jeździmy :)

  • Śliczne zdjęcia! Jak nam brakuje takiego lasu… ;)

    • oj nam w wawie też, niby są w okolicy, ale tyle ludzi i psów tam chodzi a w Zabrzu pustki!

  • szczęście na pysku to jest to:)

  • Hihihi, a co Ci się stało na tym zdjęciu z trawką do skubnięcia? :D Niesamowite masz tutaj proporcje, aż szelki podjechały :D

    W różu bardzo Ci ładnie, też się podoba jak Bonzo się prezentuje w różach, ale wolę mu nie kupować takich obróżek żeby ludzie się nie pchali z łapami do głaskania :P

    • haha faktycznie :) po galopach jakoś tak się ułożyły. To z chustą to było chwilowe tylko, na ulicy bym się tak nie pokazał :P