To tylko pies

Ostatnio na blogu setera Pepe przeczytałem, że to co czuje pies gdy jego człowiek wraca do domu, ta radocha, jest analogiczna do człowiekowego zakochania się!

Więc już się nie dziwcie z psiej radości nawet gdy wracacie po minucie, bo tylko wyrzucaliście śmieci :)

No dobrze, ale ja dziś nie o tym chciałem pisać. Pan trafił na artykuł z niesamowicie emocjonalnymi zdjęciami… i wiecie co? bardzo wiele z nich dotyczyło psów! – psiej wierności, psiej miłości, psiego oddania. Właśnie dzisiaj chcę Wam przedstawić kilka udokumentowanych przypadków tego jak bardzo Was człowieki kochamy!

Vanderlei Almeida / Getty Images

Pies o imieniu „Leao” siedzi drugi dzień z rzędu przy grobie swojego właściciela, który zmarł w katastrofalnych osunięciach ziemi w pobliżu Rio de Janiero w 2011.

STR News / Reuters

Zanjeer – pies uratował tysiące istnień ludzkich w Bombaju w marcu 1993 przez wykrycie ponad 3329 kilo wybuchowego RDX, 600 zapalników, 249 granatów i 6406 rund ostrej amunicji. Został pochowany z pełnymi honorami w 2000 r.

***

Historię chłopca z malutkiej wsi Karolinów pod Sulejowem (woj. łódzkie) nagłaśniały wszystkie polskie media. Dziecko późnym popołudniem bawiło się na podwórku. Nagle zniknęło z oczu matce. Poszukiwania w okolicy nic nie dały, choć chłopca szukało 300 osób. Dopiero nad ranem idący przez las leśniczy z Leśnictwa Łazy usłyszał szczekanie psa. Okazało się, że kundelek Misiek (6 l.) całą noc ogrzewał śpiącego w krzakach Dawidka. Malec oddalił się o ok. 4 kilometry od domu. Gdy pies usłyszał zbliżających się ludzi, wezwał pomoc.
We wsi Karolinów, zamieszkałej przez zaledwie 60 mieszkańców, nastawienie do psów się zmieniło. Gdy przedstawiciele KTOZ przyjechali z budą, przed sklepem zrobiło się tłoczno. Każdy chwalił kundelka i znał jego historię.
Dziś Dawid już nie pamięta swej niebezpiecznej przygody. Misiek jest dobrze traktowany. Smakołykami był zachwycony, a budę dokładnie obwąchał.

***
Tampa Bay Times

Mogłoby się wydawać, że historia jakich wiele, ktoś znalazł psa ale nie mógł trzymać go w domu więc poprosił sąsiadkę. Psiakowi zrobiono zdjęcia i wydrukowano ogłoszenie, żeby znaleźć właściciela. Tymczasowa opiekunka miała dwóch synów, jednego 21 letniego, a drugiego 10 letniego z zespołem downa oraz poważnymi problemami z sercem i nerkami.
Cztery dni po znalezieniu psiaka, kiedy opiekunka wróciła z pracy do domu, kundelek zaczął szczekać i rzucać się na drzwi do pokoju jej młodszego syna. Gdy tylko weszła do pokoju znalazła chłopca w trakcie silnego ataku.
„Gdyby pies mnie nie zaalarmował, mój syn zakrztusiłby się własną krwią i umarł”.
Następnego ranka opiekunka odebrała telefon od właściciela bohaterskiego czworonoga. Gdy psiak miał juz pojechać do swojego domu, jego właściciel widząc łzy całej rodziny powiedział: ” Może Odie miał być znaleziony przez was, powinniście go zatrzymać”.

Image via Lisa Pembleton/Getty Images

To zdjęcie wzruszyło serca milionów Amerykanów w sierpniu 2011 roku, labrador retriever zaszczycił strony gazet w całym kraju. Na pogrzebie Navy Seal Jon Tumilson, uczestnicy mogli zobaczyć swojego wiernego towarzysza Hawkeye leżącego przy trumnie. Pies wolnym krokiem wyszedł przed 1500 żałobników i położył się obok swego pana – pokazał w ten sposób swoją lojalność aż do samego końca.

mashable.com

Więź między psem i opiekunem potrafi przekraczać wszelkie granice, czego pięknym przykładem jest lojalny i nieustępliwy Capitan pies Miguel’a Guzmán’a z Argentyny. Po śmierci swojego pana Capitán zaginął na kilka dni, odnaleziono go leżącego na cmentarzu obok miejsca spoczynku Guzmán’a.

Niezwykła część tej historii jest taka, że Miguel zmarł w szpitalu, a jego ciało zostało zabrane do domu pogrzebowego daleko od gdzie mieszkał. Capitán nigdy nie był na cmentarz przed śmiercią swojego pana.

Pierwszy raz Capitan, przybył na cmentarz sam. Pies zrobił kilka okrążeń między nagrobkami zanim znalazł grób swego pana. Capitán cały czas odwiedza swojego opiekuna, codziennie o 18:00, jak w zegarku.

A czy Wy znacie takie wzruszające historie o zwykłych psich bohaterach?
Jeśli tak to piszcie lub ślijcie linki.

  • Przepraszam, że nie pisałam, ale dużo się działo! :)) Jeśli chodzi o moje zdziwienie na temat UU to nie wiedziałam co ten skrót znaczy :). Nawet nie wiem gdzie to sprawdzić, wiem tylko, jaką mam liczbę odwiedzin :).
    Uwielbiam takie historie, też się niesamowicie wzruszam (jak chyba wszyscy pod tą notką:). Pies jednak jest zwierzęciem, które najbardziej przywiązuje się do człowieka i ma z nim kontakt, i mówię to jako miłośniczka koni :).

    • co do UU to w google analitycsie – jeśli masz podpiętego :)

  • Dżok RULEZ, i piękne i smutne i niech mi ktoś kiedyś powie, że to tylko pies:/
    Pies to aż pies i rzeczywiscie czystość i uczciwość jego uczuć jest bezcenna i nieporównywalna;)
    Btw, bardzo dziękujemy za wspomnienie o nas na wstępie posta ♥ Wracasz ze zsypu, a tam radość jakby Cię cudownym zrządzeniem losu odbito po latach z rąk kosmitów :D
    xoxo

  • Krakowski Dżok – pochowany na terenie schroniska w Krakowie. Piękna historia o psie ktory czekał na powrot swojego pana na rondzie. Wlasciciek Dzoka został zabrany przez pogotowie. Jak dla mnie to bardzo bardzo wzruszająca historia. Pies zginął pod kołami pociągu. Działo sie to bardzo niedawno bo pod koniec lat 90tych. MOżna znaleźć duzo info w necie.

  • Ludzie powinni uczyc sie zachowan od psow. Pies to istota moze nieskomplikowana, ale szczera do bolu, prawdziwa.

  • Krakowski Dżok – pochowany obecnie na terenie schroniska w krakowie. http://www.mmkrakow.pl/381998/2011/8/8/dzok-pies-wierny-az-do-smierci-wideo-zdjecia?category=video

  • Znamy te psiaki.. Albo nie ma bardzo mądrego psa- Hachiko.. Akita czekał na pana na stacji (jego pan umarl w pracy) 9 lat! Aż umarł… Poczytajcie.:) Obserwujemy Was!

  • Niektóre z tych historii obiły mi się o uszy… Strasznie chce mi się płakać kiedy je czytam :< Ale są to przykłady psiej wierności i oddania... Psy są najcudowniejszymi stworzeniami na świecie <3

  • Mnie najbardziej wzruszyła tutaj historia tego labradora, który na oczach wszystkich położył się koło trumny. Swoją drogą zastanawia mnie jedno – ktoś musiał go wziąć na pogrzeb i to jest dopiero zdumiewające, nie wyobrażam sobie aby u nas w Polsce coś takiego było potraktowane normalnie. Tak samo jak zabranie psa na cmentarz, u nas niestety byłoby źle odebrane, a przecież (jak pokazuje powyższy przykład) może to być piękna okazja do okazania uczucia przez takie zwierzę, które niczego złego nie zrobi w takim miejscu.

    • z tego co doczytaliśmy to to był pies wojskowy, stąd jego obecność na pogrzebie.

  • Znałam kilka z tych historii. Zawsze gdy czytam coś takiego tłumię płacz :(

  • Boshe ale się poryczałam…

  • Nie mogę czytać takich rzeczy, bo mi się płakać chce.

  • Wiele takich historii już poznałam i za każdym razem płakać mi się chce jak pomyślę co te psy muszą przeżywać… nasi kochani przyjaciele :)