Poszukiwania wiosny w stolicy cz. 1

Dziś pokażę wam pierwszy dzień ze śladami wiosny w stolicowie :)

W sobotę spacerowałem po parku bródnowskim i powiem Wam, że z tej wiosny to tylko i wyłącznie słonko piękne było :)

Na spacerku była z nami Kinga z dwójką synów :)

Mogłem nawet się z nimi pobawić i sanki pociągać .. tylko sznurek przegryzłem .. i już później nie mogłem „ciągać” sanek.

Pod śniegiem dopiero udało mi się znaleźć troszkę zieleniny :)

A! i przyatakowało mnie takie maleństwo ^^

Tak więc w sobotę wiosny ani na Bródnie ani na Bielanach nie znalazłem .. za to w niedzielę owszem, ale o tym będzie w następnym wpisie :)

  • Zapraszamy Was do nas po niespodzianke!

  • Tak, tylko szelki do tych sanek by się przydały, bo ciągnięcie smyczą przypiętą do obroży nie byłoby dla Ciebie za fajne ;)
    My też szukamy wiosny, ale nigdzie ani śladu niestety!
    Bardzo fajne te zdjęcia :)

  • Fado, sanki trzeba było pod smykę podpiąć :)Robiłbyś wtedy za konia pociągowego :P

  • Wspaniałe zdjęcia :) Spacerek musiał być udany :) Masz bardzo ładną pogodę, u mnie nie ma śniegu,ale podobno w innych miastach jest.
    Pozdrawiamy:Ewa i Goldi

    • weekend taki ładny tylko był .. teraz już szaro i buro :P

  • W niedzielę , to może jeszcze były nadzieje na wiosnę…
    Ale dzisiaj zapomnij…

  • Ten maly bialy to chyba jakis zmeczony zyciem doczesnym desperat, co?
    Jak Ty wysoko skaczesz, Fado, no no!

    • to małe to nie miało instynktu zachowawczego .. jak odbiegło ode mnie to słyszałem jak Onek go pogonił ;)

  • Ale fajny spacer. Pozdrawiam

  • A u Nas z kolei sama ciapa..
    Pewnie poszalałeś. :)

    Pozdrawiamy.