Polanica i Szczeliniec – wakacje z psem

W tym roku wakacje mieliśmy dość krótkie, bo troszkę nam się urlop przesunął. Udało nam się jednak ruszyć w naszą piękną Polskę i tym razem destynacją były Góry Stołowe!

Uwielbiam mieć pod górkę, z mlekiem mamy chyba wyssałam to zamiłowanie do gór.

Mama ma niestety już nie to zdrowie na takie spacery, mimo to nadal lubi uskuteczniać spacery w okolicach Beskidu Śląskiego.

Od bardzo długiego czasu nie miałam przyjemności spacerować górskimi szlakami, dlatego decyzja nie była zbyt trudna. Pozostało jeszcze przekonać małżonka do noszenia Chomiczka na garbie pod górkę i ruszamy! Ze względu na moje kolano musiałam zdecydować się jednak na te łaskawsze tereny, padło więc na Góry Stołowe. Decyzja była tym łatwiejsza, że nigdy żadne z nas nie miało przyjemności odwiedzić tych okolic.

Trasę rozpoczęliśmy od Polanicy Zdrój – przepiękna i nieduża miejscowość (trochę ponad 17km 2 powierzchni). Ma rewelacyjny park, piękny deptak oraz strumyk przepływający przez miasto <3

Ogromnym plusem jest lokalizacja tej urokliwej miejscowości. Można z niej rozpocząć piesze wędrówki kilkoma szlakami pieszymi, rowerowymi a nawet oznaczonymi dla dziecięcych wózków :)

Podczas pierwszej trasy niestety upał nas wykończył – ruszyliśmy na szlak podczas prawdopodobnie najgorętszego dnia w tym roku. Wycieczka ta była intensywnym spacerem, który już na starcie dał nam wycisk.

Za to następnego dnia ruszyliśmy na najwyższy szczyt Gór Stołowych, czyli Szczeliniec.

Chomiczek zdecydowanie była usatysfakcjonowana ze swojego transportu ;)

Podejście na szczyt było całkiem wymagające – dość stromo, dużo kamieni i korzeni, które czasami formowały się w wygodne „schody” a czasami bardziej przeszkadzały przy wspinaczce.

 

Szczeliniec Wielki to najwyższy szczyt w Górach Stołowych – 919 m n.p.m.,. Leży on na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych, należy do Korony Gór Polski i jest jedną z największych atrakcji turystycznych Sudetów, z rezerwatem krajobrazowym i tarasami widokowymi z panoramą Sudetów.

Przepiękne widoki rekompensują każdy wysiłek!

 

Ciekawostka:

Na Szczelińcu, a dokładniej w Piekiełku, kręcono film „Opowieści z Narnii: Książę Kaspian”.

Zdecydowanie miejsce warte odwiedzenia.

Ogromny plus za możliwość wejścia na każdy szlak z psem – zwierzak musi być jednak na smyczy. W takich warunkach nawet nie wyobrażam sobie żeby było inaczej ze względu na bezpieczeństwo czworonoga – na trasie jest bardzo dużo skał, szczelin i jak to w górach: im wyżej tym dalej w dół.