O psie na szczycie góry Zwölferhorn

IMG_0302

Drugiego dnia urlopu, przed wyruszeniem na odkrywanie kolejnych niesamowitych miejsc, pan sobie zepsuł nogę, więc chodzenie po alpejskich szlakach mieliśmy z głowy, co trochę pokrzyżowało nam plany tym bardziej, że wszędzie mogłem wejść :)

Jednak człowieki nie poddały się tak szybko i wymyśliły, że jak nie wejdziemy to wjedziemy kolejką! Słuchajcie, to jest niesamowite, żeby wjechać kolejką gondolową wystarczy kupić psu bilet – płaci się jak za dziecko do 4 roku życia, czyli 4 euro. Takie proste, a tak bardzo nas to zaskoczyło. Co więcej, nie byłem jedynym psem podróżującym w ten sposób.

IMG_0304

Żeby skorzystać z kolejki nie ma obowiązku zakładania kagańca, ja miałem go tylko jak wchodziłem do wagonika z racji tego, że różnie potrafię się zachować w nowych miejscach. Jak wracaliśmy już go nie potrzebowałem. Sama jazda na szczyt nie zrobiła na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia – pan się bardziej zestresował :)IMG_0309

IMG_0312

Powoli w dole ukazywała się nam panorama St. Gilgen, o którym pisałem wcześniej.

IMG_0372

Zachwyt nad widokami był wprost proporcjonalny do wysokości na której się znajdowaliśmy.

IMG_0383

Zasadniczo zauważyłem, że jak już wjechaliśmy na górę to wszędzie strasznie daleko trzeba było iść :)

IMG_0388

Zwölferhorn ma wysokość 1521 m i rozciąga się z niego widok na Wolfgangsee, a przy dobrej pogodzie można także zobaczyć ośnieżone pasma Alp. IMG_0392

Na górze trawka jakby zieleńsza była ;)

IMG_0404

IMG_0406

IMG_0433

IMG_0438

IMG_0440

Niczym kozica!

IMG_0452

IMG_0458

Koszt kolejki: góra – dół ok 20 euro/ osoba + 4 euro/pies

IMG_0505

Kolejnym psolubnym lokalem jest restauracja „Ristorante da Michele” znajdująca się w Mondsee – adres: Marktplatz 9 – na wprost kościółka :) Człowieki bardzo chwaliły jedzenie, a mi pani w pierwszej kolejności przyniosła wodę w misce :)

  • Pingback: 3 lata bloga! Co się udało i jakie mamy plany. | Psie Wędrówki()

  • Pepe

    I czapki z głów, że za granicą zoanim podadzą kartę pytają czy podać wodę dla psa, a w Polsce po prostu często gęsto nie wpuszczają ;/
    Zdjecia piękne i Zuch tak kolejką i kozicą … ♥
    xoxo

    • dzięki, kolejka całkiem spoko była :)

      a co do podejścia do psów w naszym kraju to powoli się to zmienia na lepsze.

  • O Pieseczek

    Piękne widoki i super zdjęcia. A tu trzeba siedzieć i pracować w mieście ;)
    Mnie podczas zagranicznych psio-ludzkich wypraw bardziej dziwi kiedy nie chcą nas gdzieś wpuścić – żeśmy się przyzwyczaili już, że wpuszczają. Raz chcieliśmy wjechać z piesą kolejką górską na masyw Mont Blanc, na który można się dostać od strony francuskiej lub włoskiej. Okazało się, że Włosi pozwalają u siebie jeździć pieskom, ale Francuzi niestety nie. Zmieniliśmy trochę plany wycieczkowe i pojechaliśmy lepszą, czyli włoską kolejką :)

  • Kaśka

    Ależ widoki, Fado ! A ile przeżyć dla Ciebie :) Puzon po takich atrakcjach szczeka i biega przez sen :P

    • emocji faktycznie był ogrom, a ile zapachow nowych! :)

  • Anna J.

    Ale przeżycie. W Czechach też Kasta była obsłużona w pierwszej kolejności.

    • super! najbardziej niesamowite jest to, że tam to jest tak normalne, że nikogo nie dziwiło, że chcemy z psem wjechać :)

  • Miło się ogląda te Wasze wojaże ;)

    • a jeszcze lepiej się zwiedza takie okolice :) polecamy

      ps. dziękujemy :)