Łapą pisane – Karolina i Tuptusia

Łapą pisane – zwierzaki blogerów” to nowy cykl na blogu. Opisywać w nim będę zwierzaki towarzyszące blogerom. Okazuje się bowiem, że niezależnie od tematyki bloga zwierz zawsze się przewinie przez fejsbuczka lub instagrama.

Bloger to istota mocno społeczna, potrzebująca towarzystwa i podczas wielu rozmów dowiadywałam się, że duża część zaprzyjaźnionych twórców treści internetowych posiada w swoim domu jakiegoś sierściucha. Chcę pokazać, że bloger potrafi mieć dobre serce nawet jak da bana. Podczas kilku rozmów okazało się, że zwierzęta odgrywają ogromną rolę w tworzeniu postów – pamiętajcie, drodzy czytelnicy, że każdy tekst musi zostać skontrolowany przez pieseła albo mruczydło. Poza tym taka kulka sierści jest nieocenioną inspiracją.

IMG_8371

Pierwszy futrzak, który gości w nowym cyklu to Tuptusia :). Dwuletni króliczek (króliczka w sumie bo to dziewczyna jest) Karoliny, która prowadzi bloga oldfashionedgirl.pl

Wybór nie był przypadkowy, bo choć sama Tuptusia nie jest głównym elementem bloga to jest jego nierozerwalną częścią i możecie ją zlokalizować na zdjęciach zarówno tych na blogu jak i tych na instagramie.
IMG_8385

Karolina jest niesamowicie pozytywną osobą. Widać to w jej podejściu do zwierząt, które  towarzyszą jej od dzieciństwa. Dorastała ze spanielką angielską, z którą jako pełnoprawnym członkiem rodziny przeprowadzili się z Rzeszowa do Warszawy. Sunia żyła z nimi 15 lat.IMG_8403Króliczka to bardzo przemyślany prezent od chłopaka Karoliny i jest jej oczkiem w głowie. Bardzo fajne jest to, że futerko może hopsać sobie po mieszkaniu kiedy tylko chce.

IMG_8409

Na zdjęciach jest marchewka, ale to banan jest ulubionym przysmakiem Tuptusi.IMG_8489

Ulubiona zabawa kicającego futrzaka to przepychanie się pudełkiem/kartonikiem – Karolina odsuwa a Tuptusia popycha z powrotem, niestety króliczka nie zaufała mi do tego stopnia, żeby pokazać tę zabawę. IMG_8508

IMG_8486

Ten puszysty kłapouszek zauroczył mnie tym bardziej, że jako małolata też miałam takiego kicaka w domu.
IMG_8442

I ona tak słodko rusza noskiem – w sensie Tuptusia, nie Karolina :)IMG_8453

Dziękuję Wam dziewczyny za gościnność :) Jesteście piękne!IMG_8477

 

  • Bardzo fajny pomysł, bedę sledzic ten cykl z przyjemnością.
    http://www.stefanboxer.blogspot.com

  • Tami Tea

    Jestem prawie pewna, że Karolina rusza noskiem równie uroczo co Buni :3!

  • Ale cudowna..brakuje mi królisia. Miałam również takiego baranka, ale po rozstaniu z facetem, ze mną został pies, a on wziął królisia. Jakiś czas temu mi napisał, że królik odszedł, bo jakieś problemy z nerkami..wyrzucam sobie, że nie został ze mną :(
    Wspaniałe zwierzęta, kiedyś na pewno się jeszcze zdecyduję..

    • też miałam kicaka :) super są i mają cudne noski :D

  • Niestety ani mój kot ani chomiczka nie dają się fotografować. Pająk to już w ogóle jest niefotogeniczny. :( Tuptusia za to jest urodzoną modelką.

    • są zwierzaki, które nie lubią aparatów – w końcu to duże oko które się gapi ;) a pająki są bardzo fotogeniczne, mieliśmy jednego :)

      • Ten mój nie za bardzo lubi, jak się przy nim grzebie. Pechowo. Za to chomiczka uwielbia być głaskana i od razu na ręce wchodzi. Tylko jest tak ruchliwa, że nie da się jej uwiecznić na zdjęciach. :)

        • a jaki gatunek pajęczastego masz? ja miałam kędziorka :)

          • Ptasznik jakiś tam. Musiałabym chłopa zapytać, bo on go sobie hoduje. Ja się go tylko boję.

          • haha :) najładniejsze są te nadrzewne bo są mega kolorowe, ale też najbardziej niebezpieczne niestety ;)

  • Anna J.

    Słodziak z króliczka. Ja mieszkałam kiedyś w mieszkaniu z takimi prawdziwymi królikami.
    Właśnie oglądamy Doktora Dolittle. Szczury wymiatają.

    • w ogóle film jest mega pozytywny :) swoją drogą to jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa :)

  • Dziękujemy i my! :) Super być częścią tak ciekawego cyklu notek! Buziaki