Dlaczego człowieku nie powinieneś mieć psa?

W sklepach widać już przedświąteczny zakupowy szał, wszędzie mikołaje, aniołki i choinki. Piękny czas, tym piękniejszy im więcej smaków dostaję :) Ale ale … często w przypływie tej przedświątecznej euforii Wy, człowieki, nie myślicie logicznie i dajecie się ponieść wszechogarniającej radości i spełniacie swoje, lub bliskich, marzenia o ukochanym piesku/kotku/króliczku itp.

IMG_20131001_144040

To NIE jest dobry pomysł!

Owszem, nie można generalizować, bo znam wielu człowieków, który pod wpływem impulsu (zazwyczaj tak się dzieje) kupują/adoptują psiaka i sierściuch ma zapewniony wspaniały i kochający dom, niestety patrząc na przepełnienie w schorniskach, jest też ogrom ludzi, którzy kochające zwierze traktują jak rzecz.

_MG_1669

Kochany człowieku, zanim w przypływie miłości do błyszczących oczek i mokrego psiego noska sprawisz sobie i swojej rodzinie merdającą kulkę sierści zastanów się!

Przedstawiam Wam minusy posiadania w domu psa:

1. Szczeniak, zwłaszcza taki ze schroniska, raczej nie jest nauczony załatwiać swoich potrzeb na dworze – Twoje dywany mogą posłużyć za toaletę, a do tego mały psiak potrzebuje zdecydowanie częstszych spacerów niż 2-3 razy dziennie!

2. Niezależnie od pogody, pory dnia i roku a także Twojego samopoczucia pies musi mieć zapewnioną dawkę ruchu odpowiednią dla jego rasy, temperamentu i indywidualnego zapotrzebowania – PAMIĘTAJCIE! Husky i inne rasy syberyjskie to psy pracujące, one muszą mieć codzienny trening, jeżeli jesteś kanapowcem, lub przebywasz poza domem 10 godzin nie decyduj się na takiego psa!

3. Pies dwa razy do roku zmienia sierść, wiąże się to z toną futra na dywanie, na łóżku (nawet jeżeli pies nie będzie spał z Tobą) – moje człowieki kocią sierść znajdują nawet w porannej kawie :) Dlatego, jeżeli masz skłonności do pedantyzmu, zastanów się dwa razy.

4. Koszty, im większy pies tym więcej je, minimum raz w roku weterynarz (podstawowe szczepienia).

5. Szkolenie, mało kto ma taką wiedzę, że może sam szkolić psiaka, a pies bez nauki i poświęconego mu czasu nie będzie się słuchał swojego właściciela = koszty oraz czas.

6. Psia demolka – psy gdy się nudzą potrafią niszczyć, nie złośliwie, to ludzie mogą być złośliwi – my psy nie mamy takich uczuć. Zarówno mały pies jak i dorosły osobnik potrzebuje uwagi, zabawy i nauki. Pies w domu, nawet najgrzeczniejszy, jeśli się nudzi może czasem pogryźć kapcia, dywan, meble, czy odgryźć kawałek ściany (tak, znamy taki przypadek :))

7. Wakacje – temat rzeka, pomyśl że do większości restauracji, hoteli, na plaże czy na szlaki górskie z psem nie zostaniesz wpuszczony – wyjazdy z psem muszą być podporządkowane zwierzakowi – jego potrzebom, a lokale (jedzenie, noclegi) psolubne jeszcze w naszym kraju nie są na porządku dziennym. Do tego dochodzi podróż – koszty przewozu psa, nie każdy psiak lubi pociągi, a w sytuacji stresującej może dość do nieprzyjemnych zdarzeń. Zastanów się, czy Cię na to stać, czy jesteś w stanie się dostosować, lub czy przez najbliższe kilkanaście lat będziesz mieć komu oddawać psa pod opiekę?

8. Kupę należy posprzątać – kiedyś pani zażartowała, że zimą przynajmniej w rękę cieplej … ale sprzątanie kupy mimo wszystko nie należy do przyjemnych zajęć … ale zdecydowanie gorsze jest wdepnięcie w kupiszona własnym butem z porządnym zimowym bieżnikiem…

9. Nie wszystkie psy się lubią! – każdy psiarz w szybkim czasie orientuje się, z którymi psiakami jego pupil lubi się bawić, a które trzeba omijać – sami zauważamy takie synchroniczne wymijanki na naszym osiedlu. Pomyśl, co zrobisz jak trafi ci się taki egzemplarz jak ja? Nie toleruję 90% psów. Czy dałbyś radę człowieku przez kilka/kilkanaście miesięcy  mnie socjalizować ?

10. Pies żyje 10-20 lat (czasami dłużej, zależnie od rasy i stanu zdrowia), pomyśl, czy podołasz takiej odpowiedzialności za inne istnienie, przez tyle lat.

_MG_4760

Jeżeli jednak podejmiesz się, zaakceptujesz bezwarunkowo to że psiak nie będzie przychodzić na wołanie jak Komisarz Rex, nie będzie w każdej restauracji witany jak Lessie, to pomyśl o jeszcze jednej WAŻNEJ kwestii… gdzie kupisz psa?

Od jakiegoś czasu w sieci działa inicjatywa  Psia Mać! – Projekt edukacyjny mający na celu zmniejszenie popytu na zwierzęta rasowe, pochodzące z nielegalnych źródeł.

Zapraszam na ich Facebooka >>KLIK<<

484899_248117111983001_881330863_n

Dopisalibyście jeszcze coś do listy?

ps. Słowem wyjaśnienia, wpis ma na celu uświadomienie ludziom że zwierzę to ogromna odpowiedzialność, na którą często nie są gotowi, choćby ze względu na czas pracy lub tryb życia czy przyzwyczajenia. O plusach posiadania psa moglibyśmy długo pisać, ale warto pamiętać, że pomimo całej naszej miłości do zwierząt nie wszystko jest takie idealne jak na filmach :)

* grafikę taką jak w nagłówku, możecie stworzyć sami :) KLIK

  • zocha

    dodałabym jeszcze drugą stronę medalu, zostawiania psiaka u kogoś na czas wyjazdu – mańka zostawiam u rodziny na max 3 dni, chociaż już po dwóch dniach ciągnie mnie do domu. nie tylko dlatego, że ja za nim tęsknię, ale przede wszystkim, ponieważ wiem, że on za mną tęskni – chociaż zostaje z moimi rodzicami i siostrą, za którymi szaleje, to wiem od nich, że w czasie, kiedy mnie nie ma niechętnie je i niewiele pije. przecież nie mogę tak męczyć mojego psiaka ukochanego! ;) a że nie mam (mam nadzieję, że póki co ;) ) prawka, więc wyjazdy z nim byłby trudny, dokonałam wyboru – żegnajcie długie wyjazdy!

    • to prawda! nie każdy psiak źle znosi wakacyjne rozstania – Fado tęskni (raz na 2 dni musiał zostać u przyjaciół, których zna i uwielbia), natomiast doskonale rozumiem Twoje podejście i super że pogodziłaś czasy urlopowania z opieką nad psem :)

      ps. a jak z podróżami pociągami?

      • zocha

        dłuższa podróż nie wchodzi w grę, bo maniek, zamiast spać, to jest bardzo podekscytowany, przez co co 2 godz średnio musi iść na siku… samochodem w porządku, można się zatrzymać w każdej właściwie chwili, ale w pociągu robi się problem, bo musielibyśmy co jakiś czas wysiadać i czekać na następny – taki to mały rozrabiaka ;) ale planuję w nowym roku zrobić prawko (cóż… kurs mam zaliczony, tylko oblałam trzy razy i się trochę poddałam), już się rozglądam za samochodem i szelkami samochodowymi dla mańka :) będziemy zwiedzać świat! :D

        • szelki psiaki potrafią szybko wypinać, Fado jeździ w bagażniku :)

  • Niuchacz

    Ludzie zapominają często na co się decydują. Dziewczyna wzięła ze schorniska psa ‚na spółkę z chłopakiem’. Po 6 miesiącach się rozeszli a pies? Pies o wadze 30 kg, ciągnący jak parowóz, nienauczony niczego został na głowie schorowanym rodzicom… Ludzie zapominają o wychowaniu psa, o dbaniu o jego zdrowie, o jego potrzebach. Smutne niestety prawidziwe, chociaż mam wrażenie, że tendencje idą w dobrą stronę, ponieważ sama poznaję coraz więcej ŚWIADOMYCH ludzi, który wiedzą co i jak.

    • tak jak piszesz, coraz więcej jest świadomych właścicieli czworonogów – więcej też się mówi o problemie bezdomności

      • Niuchacz

        to prawda.
        Jednak sama jestem nieraz zaskoczona wiedzą ludzi, których bym zupełnie o to nie podjerzewała :) myślę, że może mieć na to wpływ duża liczba psów grzecznych, ułozonych, sportowych i ludzie widzą, że można mieć fajnego przyjaciela u boku, nie taiego, który ludziom nieraz przeszkadza…

  • Bożena Jędral

    Oczywiście mamy psa, sam nas wybrał po tym, jak chyba ktoś pozbył się kłopotliwego pupilka, bo urósł. Supeł przybłąkał się trzy lata temu, na pewno był z dziećmi bo od razu widać było, że lubi się z nimi bawić. Co roku ponawiam apel o niekupowaniu zwierząt w prezencie, udostępniam, może ktoś się opamięta i przemyśli decyzję jeśli taką podjął.

    • niestety powody oddawania psiaków są różne i często bardzo głupie – ostatnio usłyszałam historię, że pan oddał doga niemieckiego bo za duży urósł … :(

  • Niewidzialna

    Ja wychowywałam się z psem przez 11 lat. Potem dwa lata żyłam bez „merdającej kulki futra” i to były najgorsze dwa lata chyba. Na 19 urodziny dostałam od przyjaciółki małego Zwierza i chociaż miałam obawy,że zapomniałam, że sobie nie dam rady, że mnie wywalą razem ze Zwierzem z domu to dałyśmy radę :)
    Minusy są. Jasne, jak zawsze. Zwierz coś zje nie tak i budzi się w nocy, a ja wstaję jak do niemowlaka, podstawiam miskę z wodą, sprawdzam temperaturę i sprzątam. Dostałam ją jako miesięczną kuleczkę i fakt wszędzie załatwiała swoje potrzeby, tylko nie na dworze, bo po co? Lepiej nasikać pod łóżkiem, za łóżkiem, na dywanie :D
    Teraz Zwierz ma już trzy i pół roku, jak idę w weekend na uczelnię i oddaję ją pod opiekę rodziców to są to najgorsze dwa dni w tygodniu.
    A co do gryzienia ściany… Zwierz sięga mi połowy łydki za to na przedpokoju do tej pory nie mam tapety prawie do sufitu jak raz się Zwierz nudził przez godzinę w domu :P
    Podsumowując… psiak to odpowiedzialność, ale i masa miłości. Ja chyba dałam radę jako opiekunka psiaka,którego dostałam jako prezent, ale uważam, że z takimi prezentami lepiej uważać.

    • haha tez miałam taką niszczarke do tapet :) Super, że odpowiedzialnie podeszłaś do tematu :)

  • Pingback: Kolejny rok mija | Psie Wędrówki()

  • agata

    U mnie tak było, że to był poświąteczny impuls, zupełne wariactwo, wyprawa o 6 rano do schroniska po tego i tylko tego. I Bogu dzięki za ten impuls! Ile by mnie ominęło! Ale fakt, rytm dnia podporządkowany jest ściśle psu, budżet domowy musi być przygotowany na niespodziewane wizyty u lekarza, które kosztują fortunę, każdy wyjazd czy wyjście logistycznie zaplanowane musi być pod względem opieki dla psa, ale NIGDY PRZENIGDY nie powiem że żałuje. Obcowanie z tak mądrym, wdzięcznym, kochającym stworem jest warte każdych wyrzeczeń i pieniędzy, a spacery z psem są najlepsze na grypę, chandrę i ogólny dodupizm :) I dziwi mnie że magia psiej mordki nie działa na wszystkich i zdarzają się stwory, które nie dają rady i posuwają się do naprawdę nieludzkich działań.

    • Pani mówi to samo :) dobrze, że dookoła nas jest tak wielu odpowiedzialnych człowieków :)

  • gluchypies

    Ja też się zgadzam w 100% z tym, co zostało napisane. Dobrze,eże poruszyliście ten temat.
    Mam nadzieję, ze to o demolce ściany nie było o nas? ;) bo też raz przerobiliśmy wyrwany z narożnika kątownik…
    Co do książek-właśnie czytam „Psy z piekła rodem”, fajna pozycja, szczególnie, że mam też huskiego :)

    • co do ściany to pani kiedyś poznała właścicielkę doga kanaryjskiego, który zjadł lub ogryzł, jak kto woli, połowe ścianki działowej :)
      a książki już szukamy w internetach do kupienia ;)

  • Katarzyna Pawłowska

    Często słyszę, że sobie tylko kłopot na głowę wzięliśmy. Drażni mnie to stwierdzenie, bo ja kłopotu żadnego nie mam. Ale z drugiej strony, wolę, żeby ludzie podchodzili do tematu psa w ten sposób, niż po adopcji/kupnie/przygarnięciu psa chcieliby go oddać! Oprócz tego, jak słyszę, ze ktoś się zastanawia nad wzięciem psa, sama przytaczam minusy i patrzę na reakcję :) Dopiero potem, ewentualnie opowiadam o zaletach :)

    • dokładnie tak, tez uważamy, że świat wygląda dużo fajniej jak się trzyma smycz w ręku, ale niestety ludzie zapominają że zwierze to nie same przyjemności, ale także obowiązek na długie lata

  • Dominika Wączek

    Zgadzam się z powyższymi uwagami. Dodam jeszcze, że pieski ze schroniska mogą też mieć różne traumy, które wychodzą często po jakimś czasie. Niechęć nie tylko do innych piesków, ale też i człowieków. Często zdarza się też u takich psiaków lęk separacyjny, wtedy trzeba pomyśleć, jak zadbać o pieska podczas nieobecności właściciela w domu, by się nie stresował. Pies powinien być pełnoprawnym członkiem rodziny, nie można jego kosztem organizować sobie życia. Człowiek musi pamiętać, że z psiakiem musi być nie tylko wtedy, kiedy pies jest zdrowy, grzeczny, młody i ładny, ale też chory (przy poważnych chorobach wydatki na weterynarza to kilka tysięcy złotych, psy nie są ubezpieczone tak ludzie), nie zawsze grzeczny, stary i brzydki.
    Mimo wszystko zachęcam do adopcji – rozsądnej adopcji :)

  • ankaskakanka

    Zgadzam się. Pies to niemalże kolejne dziecko, jednak bycie rodzicem też bywa ciężkie. PS.Czytam kolejną książkę o przyjaźniach człowieczo-psiowych. Uwielbiam ten temat w literaturze.