14 km spacer wzdłuż rzeki Świder

Ale mnie pani przeciągnęła! 14 kilometrów wzdłuż rzeki Świder :) i nie byłem sam:

IMG_4472

IMG_4474

Pani jest mega dumna ze mnie i cały czas mnie chwaliła, zresztą nieskromnie powiem, że było kilka osób , które powiedziało, że jestem bardzo grzeczny #takidumny
IMG_4477

Się wygalopowałem tak, że padłem jak tylko przekroczyłem próg mieszkania :)

Zażyłem nawet kąpieli.
IMG_4483
IMG_4486
IMG_4488

Zaczynam łapać o co chodzi w dogtrekkingu. Większość czasu szedłem na amortyzowanej smyczy przypiętej do pasa biodrowego (pas na moim człowieku się znajdował oczywiście). Powoli też ogarniam kierunki, co świadczy wyłącznie o mojej ęteligencji :)
IMG_4493

Nawet tor przeszkód mieliśmy, takie naturalne agility :D
IMG_4494
IMG_4497
IMG_4499

Poznałem fajne psiaki, w tym kumpla Homera, na początku jak to faceci musieliśmy ustalić kto ma pierwszeństwo, nasze człowieki się z nas śmiały, że jak młode koguciki trochę się zachowujemy :)
IMG_4501
IMG_4504

Poza Homerem było jeszcze kilka innych psiaków, trzy sheltie, jeden golden, sunia rasy myśliwskiej (nie pamiętam jakiej) o imieniu Brava, malutka jamniczka długowłosa, młodziutka dziewczyna rasy szlachetnie mieszanej.
IMG_4505
IMG_4509
IMG_4514
IMG_4523
IMG_4525
IMG_4529

IMG_4534

Jednym z punktów spaceru była góra lotników w Józefowie i pomnik lotników alianckich.

Trochę historii:

W nocy z 14 na 15 sierpnia 1944 r. miała miejsce wielka wyprawa kilkudziesięciu samolotów polskich, angielskich i południowoafrykańskich. Jeden z „Liberatorów” południowoafrykańskich został zestrzelony w okolicy Bochni, inny w rejonie Michalina. Świadkiem tego zdarzenia był pan Bronisław Kowalski, mieszkaniec tejże miejscowości. Tak oto wspomina to wydarzenie:

Był świt 15 sierpnia 1944 roku. Widziałem płonącą maszynę, spadającą jak pochodnia. Pobiegłem szybko na miejsce katastrofy. Płonął  las, dopalały się szczątki maszyny z martwą załogą.

IMG_4537

Inicjatorem  powstania pomnika na miejscu zwanym przez mieszkańców Wzgórzem Lotników, a poświęconemu  „Pamięci poległych śmiercią tragiczną lotników angielskich 15 sierpnia 1944 r. niosącym  pomoc powstańcom Warszawy”, był Bronisław Kowalski.
IMG_4539

Organizacja spaceru zacna, szacunek za ogarnięcie takiej ilości ludzi i psów ;) Dziękujemy organizatorom.

Nawet załapaliśmy się na grupowe foto:
1920450_682861335105441_362816377_n

Wiecie co było w całej tej wycieczce najlepsze? To, że jechałem pociągiem. Kto mnie dłużej czyta wie jak mój pierwszy przejazd tym środkiem transportu się skończył…

Tym razem w ogóle się nie stresowałem, a na dodatek inne psy prawie mnie nie interesowały! Pani aż się oczy zaszkliły jak panu o tym opowiadała – prawie rok pracy i jeżdżenia metrem!

#100happydays :)
IMG_4542

  • Pingback: Co się działo w zeszłym roku - Psie Wędrówki()

  • Pies w Warszawie

    A Wy kółeczko zrobiliście, czy jakoś od jednej stacji do drugiej?
    Bardzo fajne zdjęcia, jak zwykle :)

    • od stacji do stacji, ale troszkę dookoła, niestety nie mam zapisu endomonda bo bateryja w telefonie się rozładowała :(

      ps. dzięki :)

  • Dominika Wączek

    Ale jesteś dzielny, Fado! Podróż pociągiem, dużo nowych człowieków, nowe psie znajomości, i Ty to wszystko tak wspaniale zniosłeś :) Szacun!

  • Wybieg dla psów

    Fajny spacer. Śledzimy tę grupę, ale jakoś nigdy nam się nie udaje trafić z termin blisko Warszawy.

    • nie wiem na ile mobilni jesteście, ale my myśleliśmy że nad świder pociągiem jest dużo dalej a tu 30 minut z centrum i byliśmy na miejscu ;) fajna sprawa z takimi grupowymi spacerami :)

      • Wybieg dla psów

        Dajcie znać, jak będzie następny. Mobilni jesteśmy, gorzej z czasem.

  • Waldek Wasia Dąbrowski

    W tym tłumie to prawie psów nie widać :) fajna sprawa takie spędy, psy mogą się wyszaleć, a i człowiek człowieka poznać …

    • bo w sumie 3 duże były a reszta maluchów więc zginęły w tłumie :)